piątek, 22 maja 2015

O wielofunkcyjności płynu Facelle

Rossmannowski płyn Facelle jest produktem niemal kultowym. Nie znam osoby, która o nim nie słyszała. Spora większość na pewno miała z nim do czynienia osobiście. Ja długo wzbraniałam się przed jego zakupem, właściwie nie wiem dlaczego. W końcu się skusiłam i przepadłam. Wrzuciłam go do koszyka oczywiście z myślą o włosach, ale nie tylko tu się sprawdził bez najmniejszych zarzutów. Zapraszam :)


Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Glycerin, Sodium Chloride, C12-13 Alkyl Lactate, Sorbitol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Urea, Allantoin, Serine, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Sodium Lactate, Parfum, Sodium Benzoate.

Skład produktu jest niezwykle przyjazny. Płyn zawiera łagodne detergenty, dlatego bez obaw możemy stosować go na różne obszary ciała. Jakie zastosowanie znajduje w mojej pielęgnacji?

1. HIGIENA INTYMNA

Stosuję go zgodnie z przeznaczeniem. Sprawdza się w swej roli bez zarzutu. Nie mam szczególnych problemów z okolicą intymną dlatego nie wiem jak sprawdziłby się u kobiet podatnych na infekcje. Jednak według mnie, ze względu na łagodny skład, powinien sprawdzić się lepiej niż standardowe płyny do higieny intymnej, które zawierają SLSy.

2. WŁOSY

Ostatnio zrobiłam sobie przerwę od szamponu Babydream na rzecz jeszcze łagodniejszego oczyszczania. Płyn Facelle, choć niestety nie powoduje dużej ilości uwielbianej przeze mnie piany, świetnie sprawdza się w pielęgnacji włosów. Dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skalpu. Domywa oleje. Włosy zostają oczyszczone w sposób delikatny, lecz skuteczny. Nie zauważyłam zwiększonego plątania włosów. Jest super. 

3. OCZYSZCZANIE TWARZY

Używam go również jako żel do twarzy. Ostatnio skończyła mi się moja ulubiona pasta od Ziaji więc kilka dni musiałam myć twarz czymś zastępczym. Okazało się, że użyty kilka razy Facelle został z moją cerą na stałe. Z pasty oczywiście nie zrezygnowałam. Facelle w bardzo delikatny sposób oczyszcza moją twarz w dni, gdy nie chce mi się wykonać demakijażu płynem micelarnym (wstyd!). Cerze nie towarzyszy uczucie ściągnięcia/wysuszenia, wręcz przeciwnie- mam wrażenie, jakby była nawilżona!

4. HIGIENA OGÓLNA

Żel pod prysznic Facelle również jest w stanie zastąpić. Choć na codzień używam tradycyjnego żelu pod prysznic, zdarzyła mi się sytuacja, gdy musiałam zastąpić go Facelle i sprawdził się elegancko. Myślę, że osoby z wrażliwą, podatną na podrażnienia i alergie skórą, spokojnie mogłyby po niego sięgnąć.

Jak widzicie, jeden kosmetyk może znaleźć wiele zastosowań. Myślę, że jest to najbardziej przydatne podczas wyjazdów, więc na miesiące wakacyjne będzie jak znalazł. Cena jak za takie cudeńko jest naprawdę znakomita- standardowo wynosi ona 5 zł, w promocji możemy upolować go  nieco taniej. Wydajność jak na tyle zastosowań nie jest oszałamiająca, ale nie ma się co dziwić. Na szczęście, mój portfel nie cierpi po jego zakupie więc nie narzekam i nie będę się na siłę przyczepiać. Jeśli jeszcze nie miałyście do czynienia z tym płynem, warto nadrobić zaległości :)

25 komentarzy:

  1. Ja stosowałam tylko zgodnie z przeznaczeniem, ale po jakimś czasie zaczął mnie podrażniać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie ten plyn ;) tez kiedys robilam jego recenzje, u mnie ma jeszcze zastosowanie w myciu pedzli ;) moja ulubiona wersja plynu to niebieska - fresh ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam :))) najbardziej wersje sensitiv! stosuję w tradycyjny sposób,ale nie obawiałabym się użyć go do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tego zdania co Ty ;) fajny i idealny na wyjazd :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o jeden płyn do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tego typu płyny oprócz oczywistego użycia, stosuję do mycia pędzlów do podkładu! O wiele lepiej czyści je niż cokolwiek innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używałam do włosów, higieny intymnej i jako żel do mycia i sprawdzał się :) Mam jeszcze końcówkę to wypróbuję do twarzy. Zobaczymy jak zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy go do niczego nie stosowałam ale chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na włosy również go lubię, ale do mycia twarzy jeszcze go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też ostatnio skończyła mi się pasta z Ziaji, a mieszkam w miasteczku bez dostępu do Rossmanna, więc na jej dostawę czekałam (!) tydzień :D niestety nie miałam w zapasach takich dóbr jak Facelle, więc koniec końców oczyszczałam buzię kostką Dove. I mnie wysypało :/

    hairoutine.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tego płynu, ale jego wielofunkcyjność kusi, może chociaż w jakimś stopniu się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. zachecilas mnie do jego kupna :) ciekawe jak u mnie by sie sprawdzil z oczyszczaniem twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba i ja w końcu muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie, że tak się u Ciebie sprawdza :) Ja zachęcona tyloma pozytywnymi recenzjami też się kiedyś skusiłam, ale u mnie jakoś nie dawał rady... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam go... jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie go kupiłam i czeka na swoja kolej:) ja używam płynów do higieny intymnej do płukania bielizny po przyniesieniu ze sklepu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam go, i u mnie sprawdził się w każdej z sytuacji, które wymieniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie czeka na wypróbowanie :) ale fajne taki wszystko w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja używałam zgodnie z przeznaczeniem oraz świetnie się sprawdzał do mycia pędzli

    OdpowiedzUsuń
  20. Co masz na myśli przez "standardowe płyny do higieny intymnej, które zawierają SLSy"? Ostatnio właśnie próbuję znaleźć jakikolwiek z samym SLSem a bez CB (swoją drogą Cocamidopropyl Betaine jest nadal silnym detergentem, tylko trochę słabszym od SLS) a teraz wszystkie płyny do higieny intymnej mają CB :(

    U mnie Facelle się niestety nie sprawdził w ogóle - wzmożył wypadanie włosów, podrażnił skórę i spowodował wysyp nieprzyjaciół na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli płyny typu Ziaja Intima, Intimea z Biedronki, czy Biały Jeleń- wszystkie zawierają zarówno SLSy jak i CB.

      Usuń
  21. Jeszcze go nie próbowałam. Zastosowań całe mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja używałam wersji różowej, do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)