poniedziałek, 18 maja 2015

Akcja Olejowania- podsumowanie

Czas na długo wyczekiwane podsumowanie akcji olejowania. Gratuluję wszystkim wytrwałym Uczestniczkom. Mam nadzieję, że systematyczne olejowanie weszło Wam w nawyk i po zakończeniu akcji kontynuujecie pielęgnację. Poniżej przedstawię Wam efekty olejowania uwiecznione na zdjęciach, krótki opis wrażeń oraz olej, jakiego używałyście. Jestem zawiedziona, że nie otrzymałam maili od wszystkich uczestniczek. Zapraszam jednak do lektury, a osobom, które wysłały mi maile, serdecznie dziękuję :*


MARIOLA DOBOSZ- autorka bloga http://pinaakolaadaa.blogspot.com/


UŻYWANY OLEJ: LNIANY

"Na zdjęciach nie widzę w sumie żadnej różnicy. (...) Pierwsze zdjęcie jest z 1 kwietnia, drugie z 6 maja. Zmieniła się również długość włosów i ich kształt, podcięłam końcówki i mam mocniej zaznaczony trójkąt na końcach. Włosy olejowałam zazwyczaj olejem lnianym z Biedronki, ponieważ działa na nie jak dotąd najlepiej, zużyłam całe 250ml opakowanie. Czasami używałam również oleju z pestek winogron również z Biedronki, ale nie dawał mi takich efektów jak ten pierwszy. Muszę również wspomnieć, że niestety nie olejowałam włosów przed każdym myciem. Zazwyczaj myję czuprynę 3 razy w tygodniu i średnio raz w tygodniu odpuszczałam olejowanie, czasami z braku czasu, czasami po prostu z lenistwa. Zdarzało mi się olejować włosy na noc, ale najlepszą metodą jest dla mnie robienie tego w ciągu dnia, na średnio 2-3 godziny przed myciem. Dwa razy pod olej użyłam spiruliny ;) Ogólnie rzecz biorąc moje włosy są w coraz lepszej kondycji, są miękkie, gładkie, zdrowe, jednak czasami nadal się puszą i brakuje im dociążenia. Wysyłam jeszcze 1 zdjęcie z którego jestem zadowolona i na którym moje włosy miały dobry dzień ;) użyłam wtedy właśnie przed myciem oleju lnianego i na noc zrobiłam ślimaczki. "

Urzekło mnie to zdjęcie :)


*******************

AGNIESZKA WINCIOREK- autorka bloga http://liveagi.blogspot.com/


UŻYWANY OLEJ- OLEJ ARGANOWY MANUFAKTURY APTECZNEJ, MASKA 7 OLEJÓW NACOMI

METODA OLEJOWANIA AGNIESZKI:

1. Włosy lekko moczę w umywalce
2. Lekko je wycieram
3. Spryskuję ulubioną mgiełką do włosów ( w tym wypadku wybieram odżywkę Joanny z olejem arganowym)
4. Wybieram swoje ulubione oleje i je wcieram w skalp i na całą długość
5. Robię koszka i zakładam silikonowy turban, a na to ręcznik
6. Zostawiam na ok. godzinę



"Starałam się nic nie robić innego niż zwykle z moimi włosami, ale po miesiącu widać, że moje końcówki proszą się o podcięcie. ;-) Przepraszam, że ich nie ruszałam ale chciałam pokazać obiektywną różnice.
Włosy po kuracji są mięciutkie, błyszczące i lejące. Odnotowałam brak puszenia się włosów. Niestety wzrosła ilość wypadających włosów, lecz problemy widzę w zmieniającej się aurze, więc pewnie za miesiąc unormuje się problem. Jak widać moje włosy są średnioporowane w kierunku dużej porowatości, więc zmiana ich na lepsze potrwa dość długo. ;-) Ważną kwestią jest to, że olejowałam również skórę głowy co pomogło mi w rośnięciu nowych włosków, ale najważniejsze że stają się coraz mocniejsze.
Zanotowałam również zmniejszone plątanie się włosów. Włosy nie podcinałam już od grudnia, a jak wnioskuję po zdjęciach olejowanie włosów dobrze zabezpiecza końcówki i po ok. 5 miesiącach muszę iść do fryzjera. To mój sukces z długością czasu między strzyżeniami. Najważniejsze, że włosy są na prawdę miłe w dotyku i z miesiąca na miesiąc są piękniejsze.

Myślę, że olejowanie włosów jest dla każdego. Najważniejsze, by dobrać je odpowiednio i starać się je wkłada w codzienną dietę. "

*******************

MAGGIE- autorka bloga http://maggiewords.blogspot.com/


UŻYWANY OLEJ: MASŁO KAKAOWE + OLIWKA HIPP

METODA OLEJOWANIA: NA SUCHO

"Przez ostatni miesiąc olejowałam włosy masłem kakaowym, które rozcieńczałam innymi olejami (samo w sobie jest zbyt gęste) i najczęściej dodawałam do niego oliwkę Hipp. Olejowałam głownie metodą na sucho, na zdjęciach jest uwieczniona różnica po 13 zabiegach. Niestety efekty nie są spektakularne, a jedyne co widać na drugim zdjęciu to to, że moje włosy rozpaczliwie potrzebują nożyczek. Olejowałam sumiennie przed każdym myciem. Masło kakaowe naprowadziło mnie na to, że oleje nasycone zdecydowanie służą moim włosom. Niestety wciąż szukam idealnego oleju, jeszcze długa droga przede mną. Będę olejować nadal jak najczęściej. Może za pół roku wreszcie zobaczę zadowalającą mnie poprawę." Więcej możecie przeczytać na blogu Autorki- klik.

*******************

ANSZPI- DROGA DO PERFEKCYJNYCH WŁOSÓW- BLOG


UŻYWANY OLEJ: KOKOSOWY NIERAFINOWANY
METODA OLEJOWANIA: przed myciem

"Olej którego używałam był to kokosowy nierafinowany. Nakładałam go zawsze przed myciem na parę godz lub całą noc. Moje włosy po nim zawsze są miękkie i wygładzone, dobrze nawilżone i dociążone. Oleju używam parę miesięcy, więc większej różnicy nie zauważyłam w wyglądzie włosów przez ten miesiąc. Olej nie spowodował przetłuszczenia ani łupieżu ale nakładam go tylko na długość. Zdjęcie pierwsze było zrobione 1 kwietnia a drugie 30. Na drugim włosy mają większy błysk możliwe że dzięki olejowi ;) lub lampie." Więcej informacji znajdziecie na blogu Autorki- klik.

*******************

CARMEN INSTARS- autorka bloga http://carmeninstars.blogspot.com/


UŻYWANY OLEJ: Z KROKOSZA BAWARSKIEGO
METODA OLEJOWANIA: NA SUCHO

"O oleju krokoszowym w Internecie jest bardzo niewiele, a szkoda, bo uważam go za fajny produkt. Troszeczkę jednak się na nim zawiodłam. Czego się spodziewałam? Lśniącej tafli tak jak po oleju lnianym.I tego niestety nie uzyskałam. Po oleju krokoszowym włosy były nieco bardziej błyszczące niż zazwyczaj, jednak nie był to efekt wow. Pisząc teraz recenzję przypomniałam sobie, że olej lniany u mnie dawał lepsze efekty, kiedy używałam go na włosy zwilżone wcześniej wodą. Oleju krokoszowego używałam przed każdym myciem na minimum godzinkę, ale na włosy suche. Może tu jest  ten haczyk? Jednak olej krokoszowy czymś bardzo mnie zaskoczył... Wróćmy teraz do czasów dzieciństwa, kiedy to nie znałyśmy słowa prostownica, lokówka i farba do włosów, kiedy nasze włosy były mięciutkie jak pupcia niemowlaka.. Pamiętacie to? Ja przypomniałam sobie te czasy, po którymś użyciu oleju krokoszowego. Moim włosom nadaje on taką miękkość, no tylko macać i macać, bo takie mięciutkie! Ponadto olej ten umie poradzić sobie z niesfornymi końcówkami. Fajnie je zabezpiecza i nie przeciąża przy tym. Kilka raz zasnęłam z olejem i następnego dnia, włosy wyglądaly jakbym ich w ogóle nie olejowała. Moje włosy dosłownie go piły!
Jedna sprawa, dla niektórych może i ważna - czasami miałam małe trudności w zmyciu oleju. Włosy wydawały się jakby właśnie niezmyte. Być może to jedynie moje odczucie, bo nikt nie potwierdził moich słów. Jednak czasami, głównie podczas ostatnich kilku olejowań zauważyłam, że włosy rano są jakby obciążone. Na zdjęciu dużych efektów według mnie nie widać, włosy głównie zyskały na miękkości." Więcej informacji znajdziecie na blogu Autorki- klik

*******************

KAROLINA BERNATOWICZ- autorka bloga http://karolajnby.blogspot.com/


UŻYWANY OLEJ: KOKOSOWY

"Używałam oleju kokosowego KTC, olejowałam włosy przed każdym myciem, chyba tylko raz mi się nie udało :). Tego oleju używałam już wcześniej, więc wiedziałam, że dobrze podziała na moje włosy, były dociążone i lśniące :)"

*******************




UŻYWANY OLEJ: LNIANY, ROKITNIKOWY, ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW, MIESZANKA OLEI

METODA OLEJOWANIA: NA SUCHO

"W sumie olejowałam włosy przez miesiąc 22 razy. Zawsze na sucho, na 2-5 h przed myciem. 10 razy nakładałam na skalp olejki na wzrost od Natura Siberica, a do tego jeszcze na długość: 8 razy olejowałam olejem lnianym, 4 razy olejem rokitnikowym, 2 razy olejem ze słodkich migdałów. Pozostałe 8 razy robiłam mixy z olejków: lniany, rokitnikowy, malinowy, avocado, z pestek brzoskiwń i z migdałów. Czasem dodałam gotowe miksy olejków z Natury Siberici. 
Byłam sumienna cały czas, każde mycie poprzedzałam olejowaniem. Wszystko potem wymywałam 2 razy i kładłam maskę. Po około tygodniu włosy zaczęły bardziej błyszczeć, a po ponad dwóch wystraszyłam się nawet, że są zbyt natłuszczone. Jednak był to tylko efekt złego wymycia olejków i większa praca nad szamponem dała dobre efekty czystych i błyszczących włosów. Przed zrobieniem zdjęć nie sądziłam, że zaszła aż taka różnica w ich gładkości, blasku i miękkości. podczas porównywania byłam w niemałym szoku, że taki ładny efekt osiągnęłam w zaledwie miesiąc. 
Ciemniejszy kolor to wynik używania oleju lnianego(tak, na prawdę po nim mam ciemniejsze włosy), maski ajurwedyjskiej oraz płukanek z kawy."

*******************

SCARLET23- autorka bloga http://www.mineralnyswiatkasi.pl/


UŻYWANY OLEJ: KHADI

"Niestety u mnie efektu nie widać, ale zdjęcie przed to od razu po fryzjerze; na zdjęcie po nie miałam czasu na modelowanie. Na + jest to, że kolor po miesiącu jest ok, nie zmył się bardzo , jest trochę baby hair, włosy są bardziej puszyste i gęste bo zahamowałam trochę wypadanie. Mogłyby lepiej błyszczeć. Ogólnie ja jestem zadowolona."


*******************



UŻYWANY OLEJ: ;LNIANY, KOKOSOWY, OLEJEK IHT9.

BRAK ZDJĘĆ PRZED.

"W trakcie trwania akcji stosowałam olej lniany, kokosowy oraz olejek IHT9. Włosy olejowałam najczęściej na 3 godziny przed ich myciem, czasami olej pozostawiałam na głowie na całą noc. Efekty: miękkie, wygładzone włosy. W ostatnim czasie zauważyłam, że więcej wypada mi włosów. Sądzę, że jest to spowodowane wiosennym przesileniem. 
Dzięki olejkowi IHT9 włosy szybciej rosną - około 2,5 cm miesięcznie." 

*******************

KINDZIOREK1

niestety, brak zdjęć :)

UŻYWANY OLEJ: OLIWKA BABYDREAM
METODA OLEJOWANIA: NA SUCHO

"Olej jaki stosowałam to oliwka dla dzieci z Babydream. Najczęściej nakładałam go na noc na suche włosy i szłam sobie z tym spać ;). Efektów bardzo długo nie widziałam, ale w końcu zauważyłam że włosy są bardziej błyszczące, gładkie i miękkie w dotyku. Końcówki jakby wolniej się rozdwajały.
Myślałam sobie, że może mi się to wydaje ale ostatnio mój Luby nawet zauważył że się błyszczą i są miękkie, więc coś w tym musi być ;d Zdjęć niestety nie mam. Wszystkie robione 'przed' straciłam ;/ Ale jakiejś większej różnicy raczej nie widać."

*******************

MOJE EFEKTY I WRAŻENIA

PRZED OLEJOWANIEM


PO


UŻYWANY OLEJ: Z PESTEK MORELI
METODA OLEJOWANIA: POD GLICERYNĘ/ŻEL ALOESOWY, NA CAŁĄ NOC

Patrząc na zdjęcia przed i po nie dostrzegam szczególnej różnicy w wyglądzie. Wiele też zależy od pogody, a nie zwracałam na nią uwagi przy robieniu fotek. Lecz nie zdjęcia są najważniejsze, a nasze odczucia. Co dało mi całomiesięczne olejowanie? Poćwiczyłam systematyczność, choć jakieś 4 razy nie udało mi się naolejować włosów z przyczyn niezależnych ode mnie. Olejowanie przed każdym myciem weszło mi w nawyk. Olej z pestek moreli nie był nowością w moich zbiorach, dlatego byłam pewna, że posłuży moim włosom. Po miesiącu zauważyłam przede wszystkim wzrost miękkości i gładkości włosów. Są jeszcze bardziej delikatne w dotyku niż były przed rozpoczęciem akcji. Zauważyłam też, co uważam za najważniejsze- zmniejszenie porowatości włosów. Zapewne nie wydarzyło się to w miesiąc, lecz przysłużyła się do tego ciągła pielęgnacja. Niemniej jednak, fakt ten bardzo mnie cieszy. Nie zaobserwowałam większego przetłuszczania włosów, łupieżu, czy innych efektów ubocznych. Olejowanie jest naprawdę świetną metodą pielęgnacji i polecam ją każdemu. Sama zamierzam ją kontynuować i nie zamierzam z niej rezygnować :)

*******************

OGÓLNE WNIOSKI

1. Pierwsze, co nasunęło mi się na myśl, to fakt, iż kilka osób wspomniało, że na zdjęciach nie widać różnicy, ale widać ją w kondycji włosów i jest to namacalne. Najważniejsze, że same odczuwacie różnicę na plus. Najczęściej wymieniałyście: miękkość, gładkość, zwiększony połysk, włosy były dociążone.

2. Większość osób jest zadowolona z efektów i stała się bardziej systematyczna w swoich poczynaniach- brawo :)

3. Najczęściej decydowałyście się na olej kokosowy, może i ja powinnam dać mu szansę, chociażby z ciekawości.

4. I ja zmagam się z wypadaniem włosów w ostatnim czasie, jak widać- nie jestem odosobniona z tym problemem. Chyba coś rzeczywiście jest w powietrzu.

5. Olejowanie nie wywołało skutków ubocznych, co przemawia na jego korzyść i być może zwiększy liczbę osób stosujących tą metodę pielęgnacji.


Dziękuję wszystkim Uczestniczkom, a szczególnie tym, które przesłały mi podsumowania. Mam nadzieję, że kondycja Waszych włosów będzie się polepszać z dnia na dzień i pozostaniecie przy olejowaniu :)

14 komentarzy:

  1. O kurcze, niektore efekty sa rewelacyjne!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wszystkim dziewczynom, które wytrwały w postanowieniach. A Twoje włoski, o mamo, ideał! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuję, że nie wzięłam udziału w akcji ale przy moim tempie życia ostatnio nie dałabym rady :* gratuluję wszystkim uczestniczkom systematyczności!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po niektórych włosach widać naprawdę ogromną zmianę! Pozytywną oczywiście :)
    Gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja olejuje teraz olejkiem z Alterry i świetnie działa;)

    OdpowiedzUsuń
  6. efekty świetne, aż chce się olejować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włoski chętnie wymienię :P bo po roku olejowania widzę małe efekty :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciach widzę efekt u Justyny :) świetna akcja, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje włosy zapierają dech w piersiach *.* idealne. Mam ochotę na olej z moreli, ech. Mam ochotę wszystkiego na raz spróbować. Akcja może nie dała mi spektakularnych efektów, ale pomogła wytrwać w noworocznym postanowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale gafe strzelilam, mialam na mysli gliceryne, nie spiruline ;d swietna akcja i efekty u wiekszosci dziewczyn w tym i u Ciebie! ;* milo bylo wziac udzial ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje włosy są cudowne ! :) a ja na pewno nie zrezygnuje z olejowania ;) może nie zawsze będę nakładać olej przed każdym myciem, ale postaram się to robić jak najczęściej żeby efekty były widoczne a nie tylko namacalne ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)