środa, 9 września 2015

Zaplątane, poplątane, czyli moje włosy bez cenzury

Każda z nas (nie tylko włosomaniaczka) zapewne zmaga się z problemami natury włosowej. Czy jest tu osoba, która może powiedzieć: jestem w 100% zadowolona z moich włosów? Ręka w górę. Przypuszczam, że wiele z Was nie może podpisać się pod tym zdaniem. W tym ja. Mam kilka problemów z włosami, jednak są one błahe w porównaniu do jednego- plątanie. Być może zwróciłyście uwagę, że oceniając produkty do włosów zawsze zwracam uwagę na ich wpływ na plątanie moich włosów. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ przez mój problem tracę wiele włosów- tak, niestety, część z nich zostaje wyrwana. Zaznaczam, że włosy żyją w równowadze PEH, a farbuję je dość rzadko, bo około raz na 3 miesiące.


Tak wyglądają moje włosy po umyciu. Pewnie patrząc na te zdjęcia myślicie: jak ona myje włosy?! A no normalnie. Przed myciem rozczesuję, w trakcie mycia staram się ich mechanicznie nie plątać, delikatnie masuję, odsączam w ręczniku, nie trzymam zbyt długo, nie trę, nakładam maskę/odżywkę, ... Stosowałam też metodę OMO, ale wyglądały tak samo. Od osób, które widziały moje włosy po zdjęciu z nich ręcznika twierdziły, że wyglądam jak czarownica. Bo tak też wyglądają moje włosy. Ile razy robią się kołtuny to Bóg jeden wie. Na sucho również się plączą... Co robię źle? Nie wiem. Na włosy nakładam produkty ułatwiające rozczesywanie, rozplątuję palcami, następnie rozczesuję Tangle Teezerem. Nie widzę błędów w tym co robię. Może Wy coś widzicie?


Mam nadzieję, że teraz zobaczyłyście na własne oczy dlaczego nie rozczesuję włosów na sucho. A no dlatego, że gdybym zostawiła je w takim stanie do wyschnięcia, musiałabym myć od nowa i nałożyć silikon w czystej postaci, abym mogła je rozczesać. Gdy już udaje mi się je doprowadzić do ładu, wyglądają tak, jak macie je okazję oglądać na zdjęciach. 


Aktualnie w walce z plątaniem pomagają mi: odżywka w sprayu Gliss Kur- niezmiennie od kilku lat, serum Garnier Goodbye Damage oraz serum Joanna Argan Oil (zamiennie z Garnierem). Będę wdzięczna jeśli polecicie mi kosmetyki godne uwagi, które pomogą mi w zmaganiach z moim problemem.



Jeśli macie dla mnie jakieś sugestie i rady- koniecznie piszcie w komentarzach. Mam już dość zjawiska, które gości na moich włosach od kilku dobrych lat. Może któraś z Was miała podobny problem i udało się jej z nim uporać?

55 komentarzy:

  1. Faktycznie włosy się plączą :( Ja niestety nie pomogę, ale mam nadzieję, że dziewczyny coś doradzą i pomogą zniwelować ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje niesforne kłaczki tez lubią się plątać, szczególnie na końcówkach. Zwykle najpierw rozczesują je delikatnie palcami i później pomaga mi TT. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie pomogę, bo moje wręcz przeciwnie, w ogole sie nie plątają, ale bardzo Ci współczuję, bo masz piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z A Z D R O S Z C Z Ę , nawet nie wiesz jak bardzo.

      Usuń
  4. Ja mam za to problem ze strączkującymi się włosami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem taka ich natura i już. Myjesz samą skórę głowy, czy całe włosy? Moje włosy też niemiłosiernie się plątały, ale sprawę załatwiło wyćwieczenie delikatniejszej techniki mycia. Skoro piszesz, że u Ciebie lepiej się już nie da, to wydaje mi się, że Twoje włoski po prostu już tak mają. Mimo wszystko po ułożeniu wyglądają obłędnie i to jest najważniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspomniałam o tym, myję sam skalp. Natura naturą, ale czy naprawdę nie ma żadnego złotego środka, który pomoże? :(

      Usuń
  6. Moje też plączą się niemiłosiernie i nie znam żadnej skutecznej metody na ten problem :/

    OdpowiedzUsuń
  7. moje włosy właściwie w ogóle się nie plączą (chyba że wystawię je na wiatr) odkąd obcięłam farbowaną część i zostały same naturalne. pięć miesięcy nie obcinałam końcówek, a wystarczy, że po myciu wetrę kroplę serum i mam spokój do kolejnego mycia, czasem nawet nie muszę ich czesać rano.

    czy próbowałaś szamponów z silikonami? u mnie działają zbyt wygładzająco, ale może u Ciebie dadzą radę? polecałabym też stosować jedynie odżywki z silikonami, ale i z czymś wartościowym (może czerwona Gliss Kur?). i podcięcie 5-6 cm końcówek. Twoje wyglądają na zdrowe, ale może są lekko zniszczone i to jest powodem zahaczania. no i baaaardzo delikatne mycie. ja staram się spienić szampon jedynie na skalpie, delikatnie masować i spłukać, tak by w ogóle nie dotykać rękoma dolnej części włosów. wymiana ręcznika na bawełnianą koszulkę też może pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony z silikonami przetłuszczają mi skalp więc od dawna ich już nie używam. Gdy używałam, nie zmniejszały mojego problemu. W moim arsenale pielęgnacyjnym znajdują się właściwie tylko odżywki i maski z silikonami. Końcówek trochę szkoda mi obciąć, regularnie podcinam, aby likwidować te najbardziej zniszczone partie włosów. Plątają się w największym stopniu od spodu (ta część, na którą ląduje szampon podczas mycia głową w dół). Muszę pomyśleć o tej koszulce, może to coś da. Dzięki za rady :*

      Usuń
    2. a może właśnie też mycie głową w dół jest problemem? :) mi też zazwyczaj wtedy nieco bardziej się poplączą włosy :)

      Usuń
    3. Myjąc w inny sposób wcale nie jest lepiej. A z dwojga złego pierwszy wariant wygodniejszy. Ciężki ze mnie przypadek, no nie?

      Usuń
    4. przyznam, że wyjątkowy :D jeszcze takich włosów nie spotkałam :) jeśli dla CIebie jest to jakieś pocieszenie, to mogę jedynie powiedzieć, że przynajmniej jak wyschną to są wyjątkowo piękne!

      Usuń
    5. Gdyby po wysuszeniu jako tako nie wyglądały to już dawno poszłyby pod ostrze nożyczek :D

      Usuń
  8. Kochana może zbyt mocno je "szorujesz" podczas mycia? Ja nigdy nie miałam jeszcze tak poplątanych włosków, nie używam niczego do łatwiejszego rozczesywania wystarczy jakiś kallosik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się być delikatna, ale może faktycznie, czasami w pośpiechu mogę być mniej delikatna. Zazdroszczę.... Dałabym wiele żeby moje się nie plątały.

      Usuń
  9. Powiem Ci szczerze, że gdy miałam włosy po dekoloryzacji - wysokoporowate, to ja się bałam je czesać i tylko co któreś mycie je czesałam. Po zaprzestaniu farbowania i ścięciu na krótko tych jasnych - jak ręką odjął. Teraz myję szamponem, nakładam odżywkę, spłukuję i idę spać, wstaję, czeszę i tyle. Jeśli się pojawia jakikolwiek kołtun to mam ostre zdziwko.
    Teraz też zdarza mi się ich nie czesać, bo wyglądają tak bosko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę moich nie czesać, bo widzisz co mam po umyciu. A przestać farbować również nie chcę, podoba mi się ten kolor... Zresztą, powrót do naturalnych w moim przypadku trwałby wieki. Obcinać też nie chcę.... Chyba będę musiała się pogodzić z losem kołtuniary xd

      Usuń
  10. Moje włosy wyglądają jeszcze gorzej po umyciu :D Na tyle gorzej, że nawet nie próbuję ich czesać, bo nie wiem, czy najpierw poległby grzebień, moje ręce, czy jednak włosy. Co zabawne schnąć zaczynają się prostować. Ja najczęściej myję włosy wieczorem i idę spać z mokrymi. Wstaję z kołtunem, który wystarczy kilka razy przeczesać szczotką i cud... włosy są proste i nawet nadają się do pokazania ludziom.
    Tak więc chyba nie ma reguły. Włosy to indywidualiści :D A Twoje na sucho są pięęęękne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie na plątanie sprawdza sie odzywka Garnier Ultra Doux ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy po myciu wyglądają prawie tak jak Twoje, również mam problem z ich rozczesywaniem dlatego rozczesuję najpierw końce włosów później czeszę od góry. Używam jedwabiu i odżywki upiększającej z Mariona ułatwiają rozczesywanie. i włosy mniej się plączą. Myślę że to jest spowodowane przez wcześniejsze rozjaśnianie włosów, teraz ograniczyłam rozjaśnianie do minimum i mam nadzieję że to przyniesie jakiś rezultat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje włosy tak samo po umyciu stają się jednym wielkim kołtunem. Tak samo jestem delikatna i próbowałam już chyba wszystkiego, ale nic nie pomaga. A dodam, że mam włosy niskoporowate. Zauważyłam, że im są dłuższe tym jest gorzej. Tak samo sprawa wygląda przy spaniu w związanych włosach. Rozpuszczone są rano ok a związane...lepiej nie mówić... Może naprawdę taka już ich natura.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gliss Kur uwielbiam :). Moje włosięta obecnie są krótkie więc niestety nie pomogę. Są cienkie i nie robią mi aż takich problemów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym obstawiła gliss kura jako 'pomocnika' w plątaniu sie włosów. U mnie sprawdzał sie tragicznie. Czy to odżywka, maska albo mgiełka. A może raczej proteiny w niej zawarte. Nie mam mocno zniszczonych włosów, sa przeciętnej gęstości i grubości, a zeby dobrze wyglądały i były miękkie, nie używam praktycznie protein. Na wilgotne włosy nakładam olej, po 2-3 godzinach emulguje to maska Seri z olejkiem arganowym i po pol godziny spłukuje. Dodaje pantenol, mocznik, miód, rożnie. Ale nawilżane i natłuszczam. Proteiny serwuje może z raz w miesiącu po kilka kropelek. Problem znacznie znacznie sie rozwiązał. :) no i serum silikonowe albo olejek do zabezpieczenia. Codziennie, nawet jak nie myje włosów. Może i Tobie to pomoże? :)
    Powodzenia!
    G.nia

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie mam żadnych problemów z rozczesywaniem włosów na mokro, bo zawsze stosuję odżywkę d/s obecnie Nivea Long Repair, którą polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę. Widzę, że z moim problemem należę do mniejszości. Ja nie wyobrażam sobie mycia bez odżywki / maski. Miałam NLR, ale nie odpowiadała moim kłakom.

      Usuń
  17. Może taka ich natura. Od zawsze tak masz? ;) Może wina kosmetyków nie mam pojęcia :(
    Ale włosy i tak piękne po wysuszeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam okresu zanim zaczęłam farbować, ale na pewno mam tak już długi długi czas.

      Usuń
  18. Moja koleżanka też miała włosy do pasa zawsze wyprostowane lśniące jak tafla a jak widziałam je przed prostowaniem to jedna wielka szopa więc może niektóre włosy tak mają z natury :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hejo :) mam pdoobny problem do Ciebie, tylko z tego co zaobserwowałam mam jeszcze dłuższe i grubsze włosy od Twoich. Swoje włosy również muszę rozczesywać na mokro, bo inaczej miałabym jeden wielki kołtun na głowie. Z natury mam kręcone włosy ( ale nie aż tak fest), i jak wychodziłam z domu w rozpuszczonych włosach, to od tyłu może wyglądały spoko, ale od dołu robił mi się jeden wielki kołtun. Kiedyś robiłam tak, że myłam włosy wieczorem i szłam spać w mokrych, ale przestała sprawdzać się ta metoda, bo strasznie szybko przetłuszczały mi się włosy, więc teraz po każdym myciu suszę je suszarką przynajmniej od skóry głowy, ale często po prostu całe. Ostatnio kupiłam w drogerii obok odżywkę nawilżającą sprayu Mariona (8,50zł chyba kosztowała), no i przed suszeniem spryskuje nią włosy, rozczesuję i wtedy suszę, ale częściowo na szczotce. Później nakładam serum z Avonu na zniszczone końcówki ( takie zielone opakowanie ma) i po nim włosy są bardzo sypkie i miękkie i wg się nie plączą. Także spróbuj może tego serum :) aaa i ja teraz prostuję sobie włosy i wg już mi się nie plączą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś to serum i ma bardzo podobne działanie do mojego Garniera. Łączę się z Tobą w bólu. Ja unikam wieczornego mycia bo właśnie wstaję z nieświeżymi włosami. Muszę przyjrzeć się tej odzywce Marion :)

      Usuń
  20. O matulu, serdecznie współczuję!!! Moje lubią się plątać, ale widzę, że to pikuś do tego co jest u Ciebie! Ja natomiast rozczesuję na sucho, ze względu na to, że właśnie przy mokrych nie ma szans na rozczesanie ich a na sucho "jakoś to idzie".
    Może już tego próbowałaś, ale napiszę, może po rozczesaniu włosów przed ich umyciem naolejuj je jakimś olejem np. arganowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejuję niemal przed każdym myciem, aktualnie olejem z pestek arbuza. Cóż, chyba muszę się pogodzić z tym co mam na głowie ;D

      Usuń
  21. Wiesz co, moje włosy są chyba takie same jak Twoje :) po myciu wyglądają identycznie mimo to ze staram się ich nie plątać podczas mycia.... Kiedyś czesałam od razu po myciu i wyrywałam tyle kłaków że to sie w głowie nie mieści :/. Także nie dowierzałam w to, że moje włosy nie nadają się do rozczesywania na sucho. Spróbowałam raz i od tamtej pory zawsze po myciu czeszę włosy dopiero jak wyschną. Włosy jak schną jakby same sie rozczesują :D nie wiem jak to wytłumaczyc ale po prostu ja schną od czasu do czasu przeciągam ręką po włosach, jak są już suche całkowicie to biore TT i bez problemu je rozczesuje :) na prawdę wypróbuj tą metodę, daj jej 1-2 szanse bo na prawdę może okazać się Twoim wybawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeeju ale jesteś biedna z tym plątaniem. Ja zauważyłam, że mniej mi się plączą kiedy nakładam szampon tylko na sklap i myje skórę głowy a po całości rozprowadzam tylko pianę. I do tego maski kallos, teraz uzywam wersji Cherry i spod prysznica wychodze z gładkimi włosami, w któe wystarczy tylko wbić grzebień i rozczesują się bez problemu

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi tak na prawdę tylko Gliss Kur pomaga przy rozczesywaniu włosów w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rozczesane wyglądają niesamowicie <3 idealnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie są idealne po zdjęciu ręcznika ;D
      Ale dziękuję ;*

      Usuń
  25. Ja mam całkiem inne włosy- bez problemu się rozczesują, ale przeokropnie puszą. Pierwszy raz jestem u Ciebie na blogu, ale chętnie zostanę na dłużej, żeby pooglądać Twoje włosy! Śliczne są, takie gładkie :) Czy naturalnie masz tak proste włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, naturalnie, nie prostuję, nie mam trwałej. Wystarczy, że wysuszę suszarką od razu po umyciu.

      Usuń
  26. Moje włosy strasznie plątały się, uwielbiam o nie dbać: myć, olejować, nakładać odżywki, dopieszczać ale nienawidziłam ich rozczesywać po MYCIU. To była moja osobista tragedia... Lecz gdy zaczęłam podcinać włosy gorącymi nożyczkami co 3-4 miesiące, dodatkowo zakupiłam zabieg na allegro - KI Power zestaw z keratyną ECHOSLINE szampon 1000 ml+maska 1000 ml+keratyna w płynie 250 ml = 200zł. Moje włosy w końcu przestały plątać się... mogłam wziąć spokojnie TT i rozczesać je w 5 minut, jaka to jest ulga! Gdy w końcu możesz powiedzieć UWIELBIAM ROZCZESYWAĆ MOJE WŁOSY! :)

    Poza tym twoje włosy wyglądają obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze trochę obawiałabym się tej keratyny, moje włosy raczej za nią nie przepadają.

      Usuń
  27. Mi na platanie (mam kręcone) pomaga dużaaa ilość odżywek, olej po umyciu na wilgotne włosy i, mój sekretny sposób ;), trzęsienie. Po odsączenie wody trzęsę kilka razy pochyloną głową na różne strony (można tez dodatkowo delikatnie pomasować wtedy skórę), a potem odrzucam je do tyłu, gdy się prostuję. Następnie, już bez pochylania, znowu chwilę macham ją. Brzmi pewnie głupio :), ale pomaga rozdzielić się części splątanych włosów. Próbowałaś nakładać olej razem z odzywkami/maskami do spłukiwania? Mnie to ułatwia czesanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale obciążało mi to włosy. Fajny sposób, może wypróbuję :) Po umyciu nie stosuję oleju, bo włosy są przetluszczone.

      Usuń
  28. Moje wyglądają podobnie, gdy są mokre :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam krótsze włosy ale znam ten ból. Ja myję zawsze głową w dół i po splukaniu szamponu i nałożeniu odzywki lub maski w tej samej pozycji od końcówek ku górze rozczesuje włosy płaską dużą szczotką bo grzebienie się u mnie nie sprawdzają. To trwa chwilę aż do momentu wytworzenia się piany na włosach i aż będą całkowicie rozczesane.Włosy vzesane z odzywka nie niszczą się. Potem splukuje i kiedy zdejmuje ręcznik to znów wracam do tej samej pozycji nakladam serum silikonowe. Suszę głową w dół suszarką cały czas przeczesując włosy TT. Jeśli pozostawiłabym włosy do samodzielnego wyschnięcia to byłyby falowane i gorzej by mi było rozvzesac suche.

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie pomogę, bo mam dokładnie to samo na włosach po ich umyciu. ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje włosy plączą się w stopniu średnim, żadnego więc specjalistycznego kosmetyku nie mogę Ci poradzić :( Daje sobie z nimi radę maska. Najfajniejszy szampon, po którym nie musiałam już używać żadnej odżywki czy maski, i bez problemu mogłam włosy rozczesać, to Dove Repair Therapy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje rowniez lubia sie platac i ostatnio i ja coraz czesciej rozczesuje je na mokro ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak myję głową w dół (w przód) to wychodzi mi identycznie jak tobie, poplątane i na mokro muszę je rozczesywać, ale jak normalnie wejdę do wanny i myję włosy do tyłu to są perfekcyjnie gładkie i nie muszę rozczesywać ;) Ogólnie to chyba podbudowałaś tym postem połowę czytelniczek :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow. Niesamowita różnica. Ja mam falowane włosy i nie umiem ich układać. Myję wieczorem i albo związuję (wtedy są wyrazne fale) albo rozpuszczone zostawiam (bardziej proste ale nie całkiem). Po myciu też mi się plączą ale mimo rozczesania jeszcze na morko to jak schną wyginają się i puszą - chciałabym mieć taki efekt jak Ty na sucho ale suszarka potęguje mi puch.

    W każdym razie - ciekawe posty piszesz i piękne masz włosy :) szkoda że nie pomogę z plątaniem

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam dokładnie ten sam problem. Mi w tym bardzo pomaga szampon z Kallos - Milk z wyciągiem z proteiny mlecznej jak i obecnie odżywka z tej samej firmy tylko z serii Hair Botox z kreatyną,kolagenem i kwasem hialuronowym, a po samym myciu przed rozczesaniem nakładam jeszcze kilka kropelek olejku arganowego i więcej na plątanie włosów nie mogę narzekać, natomiast i tak zmagam się z problemem ich wypadania. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moje włosy wyglądają po umyciu tak samo,o ile nie GORZEJ. Serio.Dlatego Twoje splątanie,że tak brzydko powiem,nie robi na mnie wrażenia. :D Ja zostawiam je po prostu do wyschnięcia,nic z nimi nie robię i jakoś tak w trakcie schnięcia wracają do pierwotnej formy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)