piątek, 17 października 2014

Mój pierwszy raz z pluszowym misiem czyli Soft Blanket i ja

Jak mogłyście niedawno przeczytać na moim blogu, z okazji darmowej wysyłki w sklepie Goodies.pl skusiłam się na cztery woski Yankee Candle. Planowałam ich zakup już dawno, ale zawsze wypadały ważniejsze wydatki, lub na przeszkodzie stawały inne sytuacje. W końcu zdecydowałam się na zakup. Nie mogłam się oprzeć i musiałam odpalić każdy z nich, ale dziś- na pierwszy ogień- idzie pluszowy misiu czyli Soft Blanket.



Opis producenta

Ciepły, przytulny, dający poczucie bezpieczeństwa – jasny, naturalny kocyk, który w pierwszych latach życia z powodzeniem zastępował najbardziej nawet zmyślne maskotki, a podczas dorosłych wieczorów i nocy sprawdza się jako miła pierzynka. Soft Blanket to esencja beztroskiego dzieciństwa – spędzanego w objęciach zabawy czasu, który codziennie kończył się sesją czytanych przez rodzica bajek. Biały, miękki, delikatny kocyk czule otulał i towarzyszył dzielnie podczas najróżniejszych, wyśnionych przygód. A teraz – nie odstępuje nas na krok, bo jego pachnąca esencja zamknięta została w wosku Soft Blanket.

Wosk dostępny TUTAJ


Moja opinia

Przyznam Wam szczerze, że obawiałam się postów na temat opinii o YC z tego względu, że mam problem z opisywaniem nut zapachowych, pewnie zdążyłyście to zauważyć. Pluszowy misiu pachnie uroczo. Dość intensywnie- najintensywniej z całej czwórki, jaką zamówiłam (przypominam, że w przesyłce znalazły się jeszcze French Lavender, Strawberry Buttercream oraz Bahama Breeze). Do kominka wrzuciłam ok. 1/5 całego wosku, przez trzy palenia zapach wciąż był wyczuwalny. Unosi się jeszcze długo po zgaszeniu tea lighta oraz wypełnia cały pokój. W zapachu wyczuwam nutę.... No właśnie, jaką? Osobiście czuję tam nutkę męskich perfum- bardzo ładnych. Szczypta wanilii? Nutka korzenna? Może w komentarzach pomożecie mi opisać zapach tego wosku, z pewnością większości z Was jest on znany. Ogólnie rzecz ujmując, jestem jak najbardziej na TAK. Zapach nie jest mdły. Nie przyprawia mnie o ból głowy (a często tak się zdarzało przy olejkach). Jest to doskonały umilacz czasu na jesienne dni. 
Romans z pluszowym misiem uznaję za udany.

Wosk i inne produkty Yankee Candle można zakupić w sklepie Goodies.pl





Jakie są Wasze ulubione zapachy YC?

36 komentarzy:

  1. jeszcze go nie miałam co jest mega ddziwne bo przecież to podstawowy zapach yc : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wahałam się nad jego zakupem, ale nie żałuję, bo zapach jest śliczny i bardzo intensywny.

      Usuń
  2. a ja dalej jestem amatorką w tych woskach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, koniecznie musisz to zmienić :)

      Usuń
  3. Wosków mam 7 i w tym właśnie soft blanket i bardzo go lubię, ale jednak bardziej przypadł mi do gustu clean cotton :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie okazał się misiowym mordercą:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja również :) Nawet mój facet go lubi :)

      Usuń
  6. Kuszą mnie ale nie miałam żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusiły rok. Aż uległam. I nie żałuję :)

      Usuń
  7. Chyba powinnam w końcu go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy go nie miałam. Super, że romans udany :D

    OdpowiedzUsuń
  9. YC są najpiekniejszymi świeczkami jakiekolwiek miałam! <3
    strawberry buttercream, marshmallow chicks najlepsze zapachy,uwielbiam własnie jak wchodzę do pokoju i od razu czuć słodycz która nawet czasami sięgała mi do innych pokoji ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się cały czas zastanawiam nad zakupem tego zapachu. Chyba przy kolejnym zamówieniu się na niego zdecyduję

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze pokochałam Bahama Breeze. Ale ten najdłużej pachnie w pokoju.

      Usuń
  12. Mam go, ale jeszcze nie wąchałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po otrzymaniu przesyłki przez cztery dni paliłam codziennie inny wosk- nie mogłam wytrzymać :D

      Usuń
  13. Marzy mi się taki wosk z YC :) Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytając opisy tego wosku nie czułam się skuszona jego zapachowymi nutami. Spodziewałam się właśnie takiej męczącej słodkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę powiedzieć, że jest męczący. Mogę natomiast tak powiedzieć o strawberry buttercream :)

      Usuń
  15. Właśnie planuję zrobić zakupy woskowe i ten muszę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety nie polubiłam tego zapachu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda, ale czytałam właśnie, że wielu osobom on nie pasuje i przyprawia o ból głowy.

      Usuń
  17. Nigdy nie mialam ich woskow, ale jak kiedys sie na nie zdecyduje to na pewno kupie i ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam go w formie samplera, jak wypalę obecny to chyba wreszcie się do niego dobiorę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)