sobota, 14 lutego 2015

Eveline Magnetic Look- kolejna perełka od Eveline

Witajcie Kochane w dzień zakochanych :) Nie wiem jak Wy, ale ja ten dzień spędzam normalnie- z ukochanym, ale bez zbędnego lukru. W końcu kochamy się każdego dnia roku, nie tylko 14. lutego. Choć uważam, że to dość miły gest, gdy otrzymamy od ukochanej osoby upominek lub inną niespodziankę. Dziś mam dla Was kolejny post związany z makijażem, jeszcze będziecie skore pomyśleć, że w ogóle się nie maluję, a moja pielęgnacja opiera się tylko na dbaniu o włosy :D Przedstawiam Wam tusz, którego aktualnie używam i z którego jestem bardzo zadowolona. To mój trzeci tusz Eveline i na pewno nie ostatni.



Tusz znajdziemy w każdej drogerii z szafami Eveline. Zapłaciłam za niego ok. 15 zł, nie pamiętam dokładnej ceny. Ma genialną szczoteczkę, którą możecie zobaczyć poniżej. Lubię takie szczoteczki, silikonowe i dobrze wyprofilowane. Dzięki nim nie mam problemów z rozdzieleniem rzęs i dokładną aplikacją.


Maskara bardzo łatwo się aplikuje, szczoteczka nabiera optymalną ilość produktu. Ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, nie tworzy nieestetycznych grudek. Łatwo ją zmyć podczas demakijażu, nie jest wodoodporna. Nie osypuje się w ciągu dnia. Odbija się na dolnej powiece tworząc efekt pandy, ale niestety- mam tak z każdym tuszem i na co dzień nie maluję dolnej partii rzęs. Według mnie ładnie wydłuża rzęsy, jestem z niej bardzo zadowolona. Używam jej już ok. 3 miesiące i zaczęła lekko wysychać, ale to i tak długi czas użytkowania. Z czystym sumieniem możecie sięgać po tusze Eveline, są naprawdę znakomite. Jeżeli miałyście do czynienia z tymi tuszami, dajcie znać, który jest wart uwagi. Chętnie przyjrzę im się bliżej. 




Dolne rzęsy pozbijały się w kępki, zauważyłam to dopiero po wykonaniu zdjęcia. 

Jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs? Piszcie :)


Życzę Wam udanego wieczoru walentynkowego, buziaki :*

24 komentarze:

  1. wow, ależ rzęsiska:) bardzo lubię ich tusze! za max 16 złotych dostajemy niesamowitą jakość!

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem dobry efekt daje - myślę że wypróbuję :) Ja bardzo lubię żółty tusz z lovely. Z eveline miałam taki czerwony (nie pamiętam już nazwy) i też lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy tego tuszu nie miałam, ale ładnie się prezentuje :) Chętnie go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi efekt, a szczoteczka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie kosmetyki Eveline, są dobre i w normalnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow jaki efekt rewelacyjny :) piękne rzęsiska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzęsy wyglądają super! Ja ostatnio kupiłam meybelline colossal czerwoną, ale co raz bardziej mnie te maskary cenowo denerwują. Chyba sięgnę po Eveline! Ta firma odżywkami i lakierami do paznokci podbiła moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za szkoda, że nie dodałaś tego posta wcześniej, kiedy szukałam maskary! Kupiłam Maybelline (Rocket Volume chyba) i mam mieszane uczucia - efekt jest ładny, ale trochę się "odbija" w zewnętrznych kącikach i masakrycznie ciężko się zmywa (mimo, że nie jest wodoodporny).

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że efekt mnie zaskoczył :) Nie mam żadnego tuszu z Eveline, ale może pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie masz dlugie i geste rzesy! ;) moje ostatnio sa w tragicznym stanie, nie wiem co sie z nimi dzieje ;(
    Nigdy chyba nie mialam tuszu z eveline, czas to zmienic ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba go nie widziałam w szafach Eveline, ale rzęsy masz piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Wypróbuj tusz Essence Volume Curl :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię lovely, Curling Pump Up. Mimo to dalej szukam idealnego ;d
    A ten daje u Ciebie bardzo fajny efekt ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go w zapasie :)

      Usuń
    2. jestem ciekawa jak się sprawdzi u Ciebie :)

      Usuń
  14. Wiesz, że skuszę się chyba na ten tusz ! Za taką cenę myślę że naprawdę warto, tym bardziej ze się nie obsypuje, nienawidzę tego.
    +Obserwuje oczywiście ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię żółty tusz z Lovely :) Bardzo fajnie wydłuża rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale rzęsy! spojrzę na niego na pewno. Póki co, używam zielonego vibo (bardzo rzadko) ale jakoś mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)