poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Ziaja Liście Manuka po raz trzeci- kilka słów o toniku

Z osławionej serii Ziaja Liście Manuka miałam przyjemność używać pasty oraz kremu mikrozłuszczającego na noc. Z obu byłam zadowolona, a pasta zagościła u mnie na stałe w repertuarze pielęgnacyjnym mojej cery. Korzystając z promocji -40% na pielęgnację twarzy w Rossmannie, postanowiłam wypróbować też tonik. Jesteście ciekawe czy sprawdził się na mojej cerze? Zapraszam do dalszej lektury.


Opis producenta

Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. 
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco - łagodzący glukonian cynku,
- złuszczający kwas migdałowy,
- nawilżający kwas laktobionowy,
- łagodząca prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra:
- łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu,
- działa ściągająco na rozszerzone pory skóry,
- zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym,
- wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych.,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych


Skład: 

Aqua (Water), Glycerin, Panthenol, Propylene Glycol, Gluconate, Lactobionic Acid, Mandelic Acid, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Polysorbate 20, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Tonik dostępny jest w 200 ml opakowaniu za które zapłacimy ok. 7 zł. Jego dostępność jest bardzo dobra, od marketów po drogerie i osiedlowe sklepiki. Zapach produktu jest świeży  i przyjemny, idealny na lato. Zawartość buteleczki zwieńczona jest atomizerem, który nie do końca według mnie został przemyślany. Mam zwyczaj nalewania toniku na wacik, a tutaj jest to niemożliwe. Pryskanie na wacik przyprawia mnie o irytację, ponieważ muszę się sporo napsikać aby wacik był wystarczająco mokry. Aplikuję go zatem bezpośrednio na twarz i przecieram ją suchym wacikiem. Producent chciał być oryginalny lecz niestety minął się z praktycznością. Ale najważniejsze jest przecież działanie. Nie zauważyłam zwężenia porów lecz nie oczekiwałam tego. Tonik ma dla mnie przede wszystkim przynieść odświeżenie cerze i zapobieganie występowaniu wyprysków. Tak jest też w tym przypadku. Nie zaobserwowałam reakcji alergicznej ani podrażnienia. Ogólnie jestem zadowolona z jego działania. Cudów nie oczekiwałam i nie otrzymałam. Ale przecież to tylko tonik. Za taką cenę warto wypróbować.

22 komentarze:

  1. Pamiętam,że był niesamowicie wydajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też trochę wkurzało mnie opakowanie, niby fajny atomizer, a produkt należy aplikować wacikiem. Teoria mojej znajomej brzmiała tak, że psiukając na wacik nanosimy na skórę mniejszą ilość produktu i może o to w tym wszystkim chodzi. Nie wiem, ale ogólnie działaniem ten tonik nie przysłużył się mojej skórze, więc jakoś go wymęczyłam i powrotu nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. z całej serii odpuściłam sobie tylko tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Był ok, bez szału. Natomiast pastę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze go nie miałam, ale pasta oczyszczająca jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele osób go chwali, więc może i ja kiedyś wypróbuję. Szkoda tylko, że nie ma normalnego otwierania.

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie zupełnie zbędny produkt

    OdpowiedzUsuń
  8. Tonik jedynie kusił mnie z całej serii, wydawało mi się, że pompka będzie o wiele bardziej wygodniejsza, ale moze to kwestia przyzwyczajenia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten tonik. Przypadł mi do gustu na tyle, że kupiłam trzecie opakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię go, sprawdził mi się jako jeden z niewielu kosmetyków z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie składem nie powala a ja lubię naturalne produkty. Mam wersję oliwkową (dostałam) ale muszę ją komuś oddać

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie ta serie niestety się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go jeszcze, jestem ciekawa jego działania i może w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam chęć na tonik z tej serii, obecnie używam wody różanej :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z tej serii mialam tylko żel i w zasadzie byl taki średni ani zly ani za dobry :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio cały czas eksperymentuje z kwasami więc to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja lubię atomizery przy tonikach, sama przelewam wodę różaną do takiej buteleczki ;D Tego toniku nie miałam, bo wolę bardziej naturalne składy, ale za to pastę oczyszczającą z tej serii bardzo lubię ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Toniku nie miałam, ale pasta stała się moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ponieważ mam skórę suchą, nie zdecydowałabym się na tę serię. A pompka w toniku to fajne rozwiązanie, sama często z nich korzystam spryskując nimi bezpośrednio twarz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten tonik i był spoko, ale zdecydowanie bardziej polubiłam ten z serii liście zielonej oliwki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)