środa, 18 czerwca 2014

Porównanie pudrów matujących

Cześć :) Jak Wam mija tydzień?
W dzisiejszym poście chciałam porównać pudry matujące, jakie mam w swojej kosmetyczce. Pewnie są Wam znane i niejedna z Was miała okazję je testować. Ciekawa jestem również Waszych opinii na ich temat- każda z nas ma inną cerę i inne potrzeby :)


1. Max Factor Creme Puff w odcieniu 05 Transculent- Bardzo lubię ten puder, uważam, że jako jeden z nielicznych produktów z wyższej półki cenowej, jakie miałam okazję używać, jest wart swojej ceny (ok. 35zł). Po pierwsze- jest bardzo wydajny. Ten egzemplarz mam od listopada, zużycie jest widoczne na zdjęciu, a używam go bardzo często. Pojemność- 21g.  Fajnie dopasowuje się do kolorytu skóry, bardzo ładnie matuje i kryje. Nie tworzy efektu `mąki` na twarzy. Utrzymuje się dość długo na skórze- ok. 5 godzin, po tym czasie wymaga poprawek w strefie T. To mój 3 egzemplarz i na pewno nie ostatni. Nie podoba mi się w nim jedynie zapach- przypomina mi takie babcine perfumy, ale na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze. Z opakowaniem również nie mam problemu- puder noszę często luzem w torebce i nigdy nic mu się nie stało. Nic dodać nic ująć- oceniam 5/5

2. Editt Cosmetics odcień 1- tego cudaka kupiłam za całe 3,50 zł u Chińczyków. Nigdy nie byłam zwolenniczką kupowania kosmetyków do twarzy w takim miejscu, ale zostałam bardzo mile zaskoczona. Przede wszystkim plus dla niego za odcień- na zimę jest idealny. Cena i jego pojemność- 17g- to kolejne atuty. Również jest bardzo wydajny- mam go już prawie rok. Fakt, nie stosuję go codziennie, ale i tak starczył na długo. Nawet gdyby nie starczył na tak długo, nie byłby to jego minus, gdyż taka cena nie jest kłopotliwa. Niestety, nie utrzymuje się tak długo jak jego poprzednik, ale nie oczekiwałam od niego zbyt wiele. 
Otrzymuje ode mnie mocną 4/5.

3. Rimmel Stay Matte 001 transparent- przede wszystkim- nie jest transparentny, widać to gołym okiem. Do kolorówki Rimmel podchodziłam sceptycznie, nie przepadam z tą firmą. Ale naczytałam się tylu pozytywnych opinii o tym pudrze, że skusiłam się na niego- za całe 12,99zł z outlecie kosmetycznym. Ogólnie jestem z niego zadowolona. Pojemność na plus- 14g. Ładnie matuje na około 4-5 godzin, nie tworzy mączki na twarzy, daje dość naturalny efekt. Ale niestety, nie dogaduje się z moim BiBikiem z Under 20, tworzy nieestetyczny efekt na twarzy, nie potrafię tego opisać- po prostu ten duet się nie sprawdza. Minus daję za opakowanie, które na moje oko- przy starciu z rzeczami w mojej torebce mogłoby rozpaść się na kawałki. Nie kupiłabym go w regularnej cenie. Czy kupię ponownie? Będę poszukiwać czegoś lepszego.
4/5

4. Essence All About Matt- kupiłam go na promocji -40% w Naturze i żałuję, choć nie zapłaciłam za niego wiele, bo około 10 zł. Na pewno nie kupię go ponownie. Zacznę od plusów, bo ich jest zdecydowanie mniej. Matuje- na 2-3 godziny, ale matuje. I to by było na tyle... Tworzy mączkę na twarzy, czego wręcz nienawidzę. Rozumiem, że to puder ma kolor biały, transparentny, ma nie zmieniać koloru podkładu, ale siłą rzeczy- rozjaśnia podkład i wyglądam bardzo niezdrowo, jakbym miała zaraz zemdleć. Kolejny minus- pojemność- tylko 8g. Komuś, kto polubi ten puder będzie to na pewno przeszkadzało, bo cena nie jest zbyt niska- bez promocji kosztuje około 16zł. Niestety trafiłam na bubel, kupiłam go dlatego, że z kolorówki Essence byłam zawsze zadowolona, a tu taka niemiła niespodzianka. Człowiek uczy się na błędach.
2,5/5

Jak widzicie, moim faworytem jest zdecydowanie MaxFactor. 
Jakie pudry należą do Waszych ulubieńców? Piszcie w komentarzach :)


A ja mam dla Was jeszcze kilka fotek z poniedziałkowego wypadu.








Miłego długiego weekendu,
buziaki, Iz :*


46 komentarzy:

  1. Ja się czaje na ten z Rimmela, pozostałych nie miałam ;) Obecnie używam pudru z Wibo i jest całkiem spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś mi, że też go mam. Zupełnie o nim zapomniałam ;/

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z Twoich pudrów :) słyszałam dużo dobrego o Rimmel'u. Osobiście na co dzień używam pudru bambusowego, który doskonale się u mnie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się obiło o uszy o pudrze bambusowym :) Muszę poczytać o nim.

      Usuń
  3. Ja mam ten z Essence w wersji sypkiej i akurat jestem bardzo zadowolona, ale za to Rimmel kompletnie sobie u mnie nie radził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że wersja sypka jest lepsza od prasowanej.

      Usuń
  4. Ja używam mineralnego pudru od Oriflame, który idealnie dopasowuje się do koloru mojej cery. Dodatkowo matuje, a efekt utrzymuje się niemal cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się mu bliżej przyjrzeć :)

      Usuń
  5. Miałam Rimmel i bardzo go lubię, wracałam do niego już kilka razy. Często też kupuję Synergen, trzyma mat nawet dłużej niż Rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam korektor Synergen i jestem bardzo zadowolona, wiec może puder również by się u mnie sprawdził :)

      Usuń
  6. Mam MaxFactor - już drugi w wersji Translucent. Mój ulubiony i na razie na żaden inny nie zamienię :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy przypływie gotówki muszę zaopatrzyć się w zapas.

      Usuń
  7. Bardzo przydatne porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że komuś się przyda :)

      Usuń
  8. Nie miałam żadnego z tych pudrów, aktualnie używam z Miss sporty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie od dawna ciekawi ten Rimmel, ale skoro nie współpracuje z U20 to kiepsko, ciekawe jak z innymi ze stajni Lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie by się sprawdził :)

      Usuń
  10. Nie używałam żadnego z tych pudrów matujących. Sama mam z Astora ale szczerze mówiąc bez większej rewelacji.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często okazuje się, że cena nie współgra z jakością, niestety.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  11. Ja mam Affinitone z Maybelline, jestem zadowolona, kupiłam ponownie. Ale inna sprawa - ja cudów nie wymagam. Puder ma być, ale ma być też "niewidoczny", nie znoszę wyglądać jakby mnie ktoś mąką obsypał :)))
    A co do firmy Rimmel to uwielbiam ich błyszczyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś Affinitone i z tego co pamiętam, byłam zadowolona :) Oj tak, mąka nie jest wskazana.

      Usuń
  12. Przydatny post. Jak będę potrzebowała pudru matującego, to będę wiedziała co wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  13. Właśnie kupiłam ten z Essence, jeszcze nie otworzyłam, ciekawa jestem, jak u mnie się spisze, z Editt tez miałam podkład jakiś i był nawet całkiem, całkiem za 8 zł szok :) Obecnie genialnie spisuje się u mnie Anti Shine z Kryolana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam puder ryżowy z Paese i jestem z niego zadowolona :) piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder ryżowy od pewnego czasu chodzi mi po głowie...
      Dzięki :)

      Usuń
  15. Dla mnie najlepszym pudrem jest Astor SkinMatch - moim zdaniem nie ma lepszego w tym przedziale cenowym. Wcześniej zdarzało mi się kupić na bazarku po 4 zł Editt Cosmetics - nie był zły, szczególnie za te kwotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy do czynienia z Astorem, może czas to zmienić ;)

      Usuń
  16. A ja bardzo lubię białe pudry- dla bladolicych to zbawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam żadnego z tych pudrów,a kusi mnie ten z Rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tobie również miłego weekendu. :D
    Z wielką chęcią wypróbowałabym u siebie Max Factora. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój dorwałam kiedyś w Biedronce za całe 21,99zł :)

      Usuń
  19. Skusiłaś mnie MaxFactorem. Choć, znając życie, nie znajdę tak jasnego, jak powinnam używać. :(
    Bardzo ciekawe porównanie pudrów. Zdziwiła mnie nota przy Editt Cosmetics :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój odcień MF jest ciemniejszy niż moja karnacja, ale fajnie się dopasowuje.
      Co do pudru Editt, sama byłam zaskoczona, że tak dobrze się spisuje :)

      Usuń
  20. Mam bardzo jasną karnację, dlatego myślę, że polubiłabym się z pudrem essence. Fajny blog,muszę tu częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  21. Jak na razie jestem wierna klasykowi z Rosmanna, ale kto wie, może się skuszę ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne te zdjęcia :) Ja gustuję w pudrach transparentnych ;D Ale muszę przyznać, że puder z lidla (czasem mają te akcje z kolorówką) jest dobrym współpracownikiem :) Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za sugestię, nie mam do Lidla po drodze, ale może akurat kiedyś wpadnę i trafię na niego :)

      Usuń
  23. Skoro tak zachwalasz chętnie wypróbuję puder z MaxFactor :)
    Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Puder z MaxFactor wygląda na ciemny dlatego nigdy się na niego nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam tylko puder z Rimmel. Używałam go kilka lat temu ale średnio byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy z nich daje motywację do dalszego pisania .
Na każdy staram się odpowiadać pod bieżącym postem.
Staram się odwiedzać blogi wszystkich Komentujących i obserwuję, jeśli spodoba mi się ich tematyka.
Pozdrawiam serdecznie :)